cyklop za chwilę

nicni,ć

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

yrh

sąsiad

bez głowy

do naga

błyszczą ryby u bram

kochanka wielkolud

węży
oczodołami

kapusty

przewrócony
policjant

strach

biegnie
krowa w kieszeni
z chłopakiem

z ręką na sercu
wiruje

liczny
na krze
bóg

– dobrze –

a gdzie cyklop?

– za chwilę

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

yrh

szerszeń
w lustrze
noworodek

krokodyli

najpewniej

śnieg
w worku
stromy

zygzakowata

drzewo
ołowiu
blondyn

kiełbasy

dyrygent
huragan
ceglany

osiem miliardów
na rogu

bezgłowy

rekin

snu
grad

jeszcze ciepła

w szopie

mgławic

karuzeli

z kosą

kosmitów

landrynka

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

yrh

– dobrze –

a gdzie cyklop?

– za chwilę

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

yrh

ciemność
nie gęsi

szczur

sutann

miauczenie

truchło

ciał

wybuch

mgieł

grzybica nieokreślona

z napisem

pończoch

chrząszcz

pamięci

muł

szybują

wieżowce

wieżowce?

…. szybują

tak mam napisane

ciemność

szybują

wieżowce

moczary

bądź ukradła

– niech będzie

a gdzie cyklop?

– za chwilę

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

glizda
powab
pytona który zaatakował dom
obłoków

głaz
mostów
świetnie rozłożone nogi

wanien

motyl
żyletka
drabin

splątana

wielokształtna

jeż

pusta już

bombonierka

zegarów

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

– dobrze –

a gdzie cyklop?

– dzwonił
że dziś nie może

ma randkę

z kim?

z nikim

znów?

(dodać słowo komentarza!)

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

yrh

strzępki

zwiewające

przed

szpikulcem

harmoni

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

kolor

bezpowrotu

yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh
yyyrrrrrrrhhhh

yrh

yrh

yrh

yrh

yrh

ciemność,

lub

gęsi

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh

yyyrrrrrrrhhhh